Kliknij tutaj --> ⭐ inwestowanie w złoto na giełdzie
Inwestując w diamenty, inwestujemy w surowiec – w tym wypadku bardzo rzadki minerał. Przypomina to inwestowanie choćby w metale szlachetne, takie jak złoto czy srebro. Wartość diamentów na rynku, choć ulega wahaniom, wymaga od inwestora dość znacznego kapitału. Nie jest to więc opcja dostępna dla wszystkich.
Cena złota o krok przed kolejną hossą? Mike McGlone wskazuje na kontretny scenariusz. Złoto może właśnie odzyskiwać swój blask w obliczu nadchodzących problemów gospodarczych. Według niedawnego raportu Bloomberg Intelligence, kruszec porusza się po niespokojnych wodach, z możliwością wzrostu w kierunku 2000 USD za uncję.
Nie powinny to być nasze oszczędności, które przeznaczone są na „czarną godzinę” lub na konkretny cel (np. kupno samochodu za 10 miesięcy). Inwestowane pieniądze powinny być wolne od obciążeń w stylu: za miesiąc będę ich potrzebował. Inwestowanie w akcje można rozpocząć od naprawdę niedużych kwot (nawet 100 złotych).
Oto, jak kupić złoto krok po kroku na rachunku Admirals Trade.MT5. Rachunek ten umożliwia spekulowanie na cenie złota za pośrednictwem kontraktów CFD. Oznacza to, że możesz potencjalnie zarabiać zarówno na wzrostach, jak i na spadkach kruszcu. Krok 1: Otwórz rachunek w Admirals, aby uzyskać dostęp do Dashboard.
Konto giełdowe w 2023 r. – Kompletny przewodnik. 26 września 2023 Mendrika Randrianandrasana. Giełda ma dziś ogromne znaczenie dla każdego inwestora. Oznacza rynek produktów finansowych, na którym można kupować i sprzedawać różne aktywa (obligacje, akcje, fundusze ETF itp.). Aby inwestować na giełdzie, niezbędne jest posiadanie
Texto Site De Rencontre Pour Ado. Ceny złota zbliżyły się do psychologicznej bariery 1800 dol. za uncję. Ceny ropy zbliżyły się do poziomu sprzed wojny, a pszenica wręcz wróciła do poziomu sprzed 24 lutego. Pytanie, jak długo się na nim utrzyma. Ostatnie godziny obfitowały w nietypowe sytuacje na amerykańskiej i londyńskiej giełdzie. Zniżkowały notowania złota: ponownie zbliżyło się ono do ważnej psychologicznej bariery na poziomie 1800 dol. za uncję. Presję na notowania kruszcu szczególnie mocno wywierała siła amerykańskiego dolara (indeks dolara zmierza na historyczne szczyty, a notowania dolara do euro poruszają się coraz bliżej poziomu 1,03). „Na razie, w obliczu zawirowań wokół trudności gospodarczych w Europie, to dolar okazuje się skuteczniejszą przystanią niż złoto. W najbliższym czasie o dalszym scenariuszu dla kruszcu zadecyduje właśnie przełamanie – lub nie – bariery 1800 dol. za uncję” – pisze Dorota Sierakowska, analityk rynków surowcowych w Domu Maklerskim BOŚ. Wiele wskazuje na to, że może zostać ona ponownie naruszona, a złoto może jeszcze zejść niżej na jakiś czas, zanim powróci do trwałych wzrostów. Ropa w dół We wtorek ceny ropy wyraźnie spadły. Rano baryłka ropy Brent kosztowała w Londynie 113,06 dol., a po południu cena spadła do 107,2 dolara. Jeszcze mocniej spadła cena ropy typu WTI. Za baryłkę na rynku amerykańskim trzeba było po południu zapłacić 103,22 dolary. Rano cena wynosiła 109,81 dolarów. twitter Niższe ceny pszenicy i rzepaku Bardzo wyczekiwane rzeczy zdarzyły się na rynku pszenicy. Ekonomista Rafał Mundry pisze, że pszenica wróciła do poziomu sprzed wojny. Czy jest to chwilowa anomalia czy już na tym poziomie pozostanie? Wszyscy bardzo byśmy sobie tego życzyli, bo prowadziłoby to do wyhamowania cen pieczywa, ale przecież sytuacja z ukraińskim zbożem nie wyjaśniła się, nadal nie trafia na rynek, ale jest rozkradane przez Rosjan. Spadły też ceny rzepaku – zarówno kupowany „na bieżąco”, jak i w kontraktach na nowe zbiory. Jeszcze tydzień temu można było go zakontraktować w cenie od 3000 do 3200 zł/t. Dziś stawkę 3200 zł/t oferuje tylko jeden podmiot – informuje branżowy serwis Czytaj też:Możliwy „stratosferyczny” poziom cen paliw. Analitycy mają złe wiadomości
Spis treści 5 powodów aby inwestować w złoto 1. Złoto jako zabezpieczenie przed inflacją 2. Złoto jako zabezpieczenie przed spadkiem wartości dolara 3. Złoto jako bezpieczna przystań 4. Złoto jako dywersyfikacja 5. Złoto jako inwestowanie dywidendowe Jak inwestować w złoto? Inwestycje w złoto za pośrednictwem futures Inwestowanie w złoto za pośrednictwem opcji Złote ETF Inwestycje w złoto za pośrednictwem ETF Akcje firm wydobywających złoto Inwestycje w złoto za pośrednictwem akcji Akcje Barrick Gold Akcje Royal Gold Zalety kupna złota za pośrednictwem produktów giełdowych Inwestowanie w złoto za pośrednictwem LYNX Być może jesteś posiadaczem akcji i teraz kiedy miała miejsce cała seria spadków, rozważasz większą dywersyfikację oraz kolejne zabezpieczenia. Jednym ze sposobów na dywersyfikację swojego portfela jest inwestycja w złoto, ponieważ złoto zwykle ujemnie koreluje z rynkiem akcji. Dlaczego tak jest? Złoto od wieków uważane było za ważny środek przechowywania wartości i w niepewnych czasach zyskiwało na sile. Jest rzadkie, a jego wartość nie zmienia się w czasie. Kiedy na rynkach panuje panika i ceny akcji gwałtownie spadają, inwestorzy naturalnie szukają bezpieczniejszych sposobów na ulokowanie swoich środków finansowych. Wielu z nich znajduje je właśnie w złocie, a w mniejszym stopniu również w innych metalach szlachetnych. Zasadniczo zaleca się, by przynajmniej 5 -15 % wartości portfela stanowiły inwestycje w złoto albo produkty powiązane ze złotem. Obniża to ogólne ryzyko oraz zwiększa zyski. Czego się dowiesz z tego artykułu? 5 powodów, aby inwestować w złoto. Jak inwestować w złoto? Inwestycje w złoto za pośrednictwem futures. Inwestowanie w złoto za pośrednictwem opcji. Inwestycje w złoto za pośrednictwem ETF. Inwestycje w złoto za pośrednictwem akcji. Zalety kupna złota za pośrednictwem produktów giełdowych 5 powodów aby inwestować w złoto Historycznie złoto zawsze było cenne i wykorzystywano je jako pokrycie innych kosztowności – zazwyczaj pieniędzy. Wiele krajów podczas emisji swoich banknotów wprowadziło tzw. parytet złota, który miał powiązać wartość wyemitowanych banknotów z wartością złota. Wraz z upływem czasu coraz bardziej odchodzono od tego standardu, aż dotarliśmy do punktu, w którym pieniądze nie są zabezpieczone złotem, ich kurs jest zmienny, a wartość raczej psychologiczna. Mimo że złoto nie stanowi przedmiotu codziennych transakcji, wciąż jest ważne dla światowej gospodarki. Wystarczy spojrzeć na bilanse banków centralnych i innych instytucji finansowych, takich jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Instytucje te posiadają około jednej piątej światowych zasobów złota. Kilka banków centralnych (obawiając się perspektyw długoterminowych dla światowej gospodarki) powiększyło swoje rezerwy. Inwestycje w złoto służą kilku ważnym celom: 1. Złoto jako zabezpieczenie przed inflacją Podczas gdy złoto potrafi zachować wartość przez setki generacji, z pewnością nie możemy tego powiedzieć o papierowym pieniądzu. Inwestycja w złoto może stanowić dobre zabezpieczenie przed inflacją, która jest w stanie zupełnie pozbawić pieniądze wartości. Lata siedemdziesiąte stanowią przykład wzrostu cen złota w sytuacji rosnącej inflacji. Idea ta zyskuje na znaczeniu w sytuacji, w której inwestorzy stają w obliczu spadku ceny dolara amerykańskiego. 2. Złoto jako zabezpieczenie przed spadkiem wartości dolara Powodem, dla którego złoto zyskuje na osłabieniu dolara amerykańskiego jest fakt, że złoto jest globalnie wyceniane właśnie w dolarach amerykańskich. Są dwa powody istnienia takiej korelacji. Po pierwsze każdy, kto inwestuje w złoto, musi sprzedawać swoje dolary amerykańskie, co prowadzi do osłabienia tej waluty. Drugi powód ma związek z tym, że osłabienie dolara czyni złoto tańszym dla inwestorów posiadających inną walutę i oraz dla tych, którzy przejawiają zainteresowanie inwestowaniem w złoto. Skutkiem tego jest większy popyt wśród inwestorów posiadających waluty, które wzmocniły się w stosunku do dolara amerykańskiego. 3. Złoto jako bezpieczna przystań Wszedzie tam gdzie istnieją napięcia polityczne, ekonomiczna niepewność, wojny handlowe, spadki wartości walut, załamania rynków akcji, złoto służy jako jeden z bezpiecznych depozytów właśnie ze względu na to, że potrafi zachować wartość nawet w trudnych czasach. Historia jest pełna upadłych imperiów, przewrotów politycznych i zapaści, a ci, którzy posiadali złoto, potrafili z sukcesem zabezpieczyć swoje majątki i uniknąć niepokojów. Wskutek tego, kiedy tylko mają miejsce wydarzenia zwiastujące jakiekolwiek światowe niepokoje, inwestycje w złoto zyskują na sile. 4. Złoto jako dywersyfikacja Złoto jest ogólnie uznawane za składnik dywersyfikacji inwestycji. Oczywistym jest, że służyło w przeszłości jako inwestycja mogąca zapewnić portfelowi potrzebny element zabezpieczenia, bez względu na to czy zagrożenie stanowiła inflacja, osłabienie dolara amerykańskiego, czy też trzeba było chronić majątek przed zapaścią. Jeżeli planujesz tylko dywersyfikację, złoto nie koreluje z akcjami, obligacjami, energią ani nieruchomościami. 5. Złoto jako inwestowanie dywidendowe Złote akcje, o których będzie mowa dalej, generalnie rosną i spadają wraz z ceną złota jako takiego, ale istnieją spółki, które są dobrze zarządzane i mogą odnotowywać zysk nawet w okresach, kiedy cena kruszca spada. Wiele z tych spółek wypłaca dywidendy stanowiące kolejny dochód dla ich właścicieli. Nawet stosunkowo niewielki wzrost cen złota może prowadzić do znaczących zysków takich spółek, a posiadacze tych akcji zazwyczaj uzyskują znacznie wyższy zwrot z inwestycji niż posiadacze fizycznego złota. Jak inwestować w złoto? Handel złotem przybiera różne formy. Od kupna złotej biżuterii, monet, czy też sztabek czystego złota, aż po zakup giełdowych kontraktów futures, funduszy lub akcji firm zajmujących się wydobyciem złota. Złoto można więc kupować zarówno w postaci fizycznej, jak i za pośrednictwem bardziej zaawansowanych instrumentów finansowych. Inwestycje w złoto i inne metale szlachetne są w każdym razie dla przeciętnego człowieka bardziej dostępne niż inwestowanie w inne towary. Inaczej niż w przypadku ropy naftowej, w złoto można inwestować małymi kwotami i fizycznie kupować sztabki złota np. po jednym gramie miesięcznie. Przeczytaj również >> Przewodnik po handlu surowcami Takie inwestowanie odbywa się jednak poza giełdami i nie będziemy w niniejszym artykule szczególnie się o nim rozpisywać. Skupimy się natomiast na tym, jak inwestować w złoto na giełdzie. Inwestowanie w złoto (i ogólnie w towary) na rynkach giełdowych bywa zwykle bardziej skomplikowane niż inwestowanie w akcje czy obligacje, ponieważ towary można kupować i sprzedawać za pośrednictwem szeregu różnych instrumentów inwestycyjnych (takich jak futures, opcje, ETF, czy akcje) i każdy z nich trzeba zrozumieć przynajmniej na podstawowym poziomie. Każdy instrument inwestycyjny ma przecież inne parametry, inny zwrot z inwestycji, inne ryzyka i specyfikę. Spójrzmy, jakimi poszczególnymi możliwościami dysponujemy, chcąc handlować złotem na giełdzie. Inwestycje w złoto za pośrednictwem futures Złotem – będącym towarem – często handluje się za pośrednictwem giełdowych kontraktów terminowych, które nazywamy futures. Futures to umowa na dostarczenie w przyszłości jakiegoś aktywa bazowego po z góry ustalonej cenie. Aktywem bazowym jest w naszym przypadku złoto. Futures to kontrakt standaryzowany opierty o depozyt zabezpieczający, który jest ustalany przez giełdę. Co to oznacza? Standaryzacja mówi nam, że kupując futures, kupujemy zawsze taką samą ilość towaru takiej samej jakości. Charakter depozytu zabezpieczającego oznacza, że do handlu wykorzystywany jest tzw. margin. Specyfikację tę określa giełda i obowiązuje ona wszystkie podmioty rynkowe. Co w takim razie oznacza inwestowanie w złoto za pośrednictwem kontraktów futures? Giełda stanowi, że kupując jeden kontrakt futures na złoto (oznaczonego symbolem GC), kupuje się 100 uncji złota. Nie można zatem kupić jednej uncji czy jednego kilograma złota. Wynika z tego, że inwestowanie w złoto za pośrednictwem futures to dosyć kosztowny biznes. Mało kto dysponuje bowiem środkami na zakup jednej uncji złota naraz. Na szczęście jednak giełda ustanawia tzw. margin, czyli minimalny depozyt, który należy posiadać na rachunku inwestycyjnym, aby możliwe było kupno jednego kontraktu futures. Margin jest zwykle wielokrotnie niższy niż faktyczna cena aktywa. W przypadku futures na złoto depozyt zabezpieczający waha się od $3000 do $4500. Nie wygląda to jednak tak, że po zakupie jednego kontraktu futures z depozytem w wysokosci $3000 ktoś dostarczy Ci do domu 100 uncji złota. Taki handel złotem byłby bardzo korzystny. Dlatego też fizyczne dostarczenie u większości brokerów – w tym LYNX – nie jest możliwe. Futures wykorzystywane są więc z zasady raczej jako zabezpieczenie lub krótkoterminowa spekulacja. Standardowy inwestor nigdy nie wykorzystuje ich w celu zakupu fizycznego towaru. WSKAZÓWKA LYNX: Problematyka futures jest dosyć złożona, a o tym, jak szczegółowo działają kontrakty futures, możesz przeczytać w naszym przewodniku po futures. Wyżej wspomnieliśmy, że giełda zawsze ustanawia reguły dla konkretnych kontraktów. Istnieje kilka kontraktów futures, które mogą zostać wykorzystane do inwestycji w złoto. Każdy ma inną specyfikę. Najczęściej wykorzystywanym jest kontrakt futures nazywany GC (Gold Comex). Jego bazą jest 100 uncji trojańskich, najmniejszy ruch ceny to $0,10 na jedną uncję, a wstępny depozyt zabezpieczający wynosi niespełna $3000. Kontrakt ten jest najbardziej płynny i można powiedzieć, że ustanawia swego rodzaju standard. GC (Gold Comex) – kontrakt futures najczęściej wykorzystywany do handlu złotem. Źródło: LYNX Trading. Drugi kontrakt futures na złoto, który można wykorzystać to E-mini Gold, nazywany QO. Jego bazą jest 50 uncji trojańskich a najmniejszy ruch ceny to $0,25 na uncję. Ten kontrakt jest więc „mniejszy“, jest wielokrotnie mniej płynny niż GC, ma również niższy wstępny depozyt zabezpieczający, który wynosi około $1500. Trzeci kontrakt futures, który jest odpowiedni do inwestowania w złoto, to E-micro Gold (oznaczany MGC). Jak sugeruje nazwa, jest jeszcze mniejszy niż poprzednie, jego bazę stanowi tylko 10 uncji złota, ale handluje się nim więcej i częściej niż QO. Wstępny depozyt zabezpieczający oscyluje wokół trzystu dolarów. Wszystkimi trzema wspomnianymi wyżej kontraktami futures handluje się na amerykańskiej giełdzie NYMEX. Oprócz tego istnieje jeszcze kontrakt futures na złoto o nazwie YG, którym handluje się na giełdzie ICE. Jego podstawę stanowi 32,15 uncji trojańskiej i pod względem wolumenu i marży kontrakt ten porównywalny jest z E-mini Gold. Inwestowanie w złoto za pośrednictwem opcji Do inwestowania w złoto można wykorzystać również opcje lub opcje na futures. I znów najpierw należy zrozumieć, jak działają opcje, zapoznać się ze wszystkimi mechanizmami i ryzykami. W uproszczeniu, opcje dają prawo kupującemu, poprzez pozycję long lub short, do nabycia instrumentu bazowego po cenie którą wcześniej ustalił. Problematyka opcji jest prawdopodobnie jeszcze bardziej złożona niż problematyka futures. Zarówno na duży kontrakt GC, którym handluje się na giełdzie NYMEX jak i na kontrakt YG, którym handluje się na ICE można kupować oraz wystawiać opcje. Nie handluje się opcjami na mniejsze kontrakty QO i MGC. Można jednak handlować opcjami również na szereg złotych ETF oraz na wiele złotych akcji, o których będzie mowa dalej. Złote ETF Jeżeli chcemy inwestować w złoto „bezpieczniej” niż poprzez zakup obleganych futures czy opcji, istnieje możliwość zakupu tzw. „złotych ETF”. Skrót ETF oznacza fundusze, giełdowe, które monitorują rozwój poszczególnych instrumentów bazowych. Złote ETF monitorują zmiany cen złota, zarówno z rynków „spot”, jak i za pośrednictwem instrumentów finansowych. Problematykę funduszy giełdowych poruszamy w przewodniku ETF. Są to fundusze inwestycyjne, skupujące pewne aktywa – finansowe lub nie – a następnie emitujące swoje własne akcje, którymi można handlować na giełdzie. Złote ETF, będące funduszami inwestycyjnymi, kupują albo wspomniane kontrakty futures na złoto, albo kupują fizyczne złoto, ewentualnie akcje firm wydobywających złoto, tudzież obligacje, których zabezpieczenie stanowi złoto itd. Poprzez zakup i utrzymywanie aktywów powiązanych ze złotem, a następnie emisję swoich papierów wartościowych zapewniają bardzo silną korelację. Jeżeli cena fizycznego złota będzie rosła, wzrośnie również cena akcji funduszy, które posiadają fizyczne złoto. Zaletą takiego inwestowania w złoto jest dywersyfikacja. Zamiast wybierać jedną konkretną akcję jednej konkretnej firmy, która np. wydobywa złoto, inwestor kupuje ETF, posiadające w swoim portfelu wiele takich akcji. Kupuje więc cały sektor i unika w ten sposób nieprzyjemnej ewentualności, że zdecydował się akurat na tę jedną pechową akcję. Handel ETF odbywa się tak samo jak handel akcjami, nie ma tu do czynienia (zazwyczaj) z żadnym efektem dźwigni, jak w przypadku futures. Ogólnie rzecz biorąc dużo łatwiej je zrozumieć, a także wyliczyć ryzyko potencjału. Nie wymagają też tak dużego kapitału i są bardziej odpowiednie dla początkujących inwestorów. Na świecie istnieje wielka różnorodność rynków ETF, które kopiują złot i inwestowanie w nie jest bardzo popularne. Które złote ETF wybrać, to pytanie, na które każdy musi odpowiedzieć sobie sam po zapoznaniu się ze szczegółami danego rynku. Informacji na temat konkretnego ETF najlepiej szukać w prospekcie, który każdy fundusz ma obowiązek publikować. Inwestycje w złoto za pośrednictwem ETF Niestety obecne ustawodawstwo UE ogranicza polskim obywatelom handel amerykańskimi ETF. Te najbardziej znane i najczęściej wykorzystywane ETF, którymi handluje się na amerykańskiej giełdzie ARCA, tj. SPDR Gold Shares (GLD), iShares Gold Trust (IAU) czy ETFS Physical Swiss Gold (SGOL), nie są obecnie dostępne dla przeciętnego inwestora. Zastępstwa należy więc szukać w Europie. Więcej przeczytasz w artykule >> Którymi funduszami ETF można handlować w Europie? Jednym z nich jest Xetra-Gold, którym handluje się w euro na niemieckiej giełdzie. Znajduje się pod symbolem 4GLD. Fundusz ten posiada obligacje, których zabezpieczenie stanowi fizyczne złoto. Każdy z nich daje posiadaczowi prawo do jednego grama złota. Więcej na temat tego ETF przeczytać można w tym prospekcie. Wykres Xetra Gold (4GLD). Źródło: LYNX Trading. Kolejnym sposobem na inwestowanie w złoto za pośrednictwem europejskich ETF jest ETFS Physical Gold z symbolem VZLD. Handluje się nim w euro na giełdzie IBIS. Fundusz ten ma w przybliżeniu dziesięciokrotnie większe wolumeny niż poprzedni. Zabezpieczeniem papierów wartościowych są sztabki złota przechowywane w HSBC. Więcej informacji znajdziesz w tym prospekcie. Kolejnym wyborem w przypadku złotych ETF może być L&G Gold Mining UCITS, który znajduje się pod symbolem ETLX. Handluje się nim w euro na giełdzie IBIS. Ten ETF trackuje indeks DAXglobal® Gold Miners, zawierający akcje spółek wydobywających złoto. Więcej informacji znajdziesz w tym prospekcie. Z pewnością istnieje wiele innych europejskich ETF, umożliwiających inwestowanie w złoto zarówno w euro, jak i w funtach brytyjskich. Jeżeli chciałbyś je znaleźć, skorzystaj z tego przewodnika: Akcje firm wydobywających złoto Kolejnym sposobem na inwestowanie w złoto jest kupno akcji firm, które wydobywają złoto lub je przetwarzają, dystrybuują, bądź też produkują z niego na przykład biżuterię. Dużą grupę stanowią akcje wydobywców złota, czyli właśnie firm, które wydobywają złoto (ewentualnie również inne metale szlachetne). Istnieje cały szereg takich firm na całym świecie. Różnią się kapitalizacją, kosztami operacyjnymi, dywidendami, ceną rynkową itp. Inwestycje w złoto za pośrednictwem akcji Tak jak przyjęty akronim FANG, oznaczający 4 liderów branży technologicznej (Facebook, Amazon, Netflix, Google), istnieje również akronim BANK, który oznacza 4 liderów spośród firm wydobywających złoto. Należą do nich Barrick Gold (ABX), Agnico Eagle Mines (AEM), Newmont Mining Corp (NEM), Goldcorp (GG). To, czy mamy tu do czynienia z 4 najważniejszymi akcjami w tej branży jest oczywiście dyskusyjne i czysto subiektywne. Akcji spółek wydobywczych jest bardzo wiele i jeśli będziesz inwestować w złoto właśnie poprzez zakup niektórych z nich, możesz wykorzystać ten link, gdzie oferowane są interesujące produkty. Kolejne dwa mogą również stanowić ciekawą wskazówkę. Akcje Barrick Gold Barrick (ABX) to lider wydobycia złota, zarówno w kwestii wielkości, jak i z uwagi na niskie koszty operacyjne. Kierownictwo firmy kieruje się filozofią zrównoważonego rozwoju i dba o to, by koszty wydobycia nie przekraczały 815 dolarów za uncję. Dwa lata temu spółka wygenerowała ponad 1,5 miliarda wolnych przepływów pieniężnych i zwiększyła dywidendę o prawie 50 %. W 2017 r wolne przepływy pieniężne wprawdzie się zmniejszyły, ale firma mimo to była w stanie wypłacać dywidendy z zyskiem ok. 1 % rocznie. Wykres akcji Barrick Gold (ABX). Źródło: LYNX Trading. Akcje Royal Gold Royal Gold (RGLD) nie jest całkiem tradycyjną spółką wydobywczą, która musi inwestować w drogi sprzęt, aby wydobyć złoto z ziemi. Firma ta generuje przychody głównie za pośrednictwem opłat licencyjnych i umów z firmami, które wydobywają metale szlachetne. Ów nisko kosztowy model biznesowy jest dla Royal gold korzystny, w 2017 roku firma zdołała przekształcić ponad 50 % dochodów w wolne przepływy pieniężne. Wykres akcji Royal Gold (RGLD). Źródło: LYNX Trading. Zalety kupna złota za pośrednictwem produktów giełdowych Każda inwestycja ma swoje zalety i wady. Posiadanie fizycznego złota stanowi alternatywę dla wszystkich, którzy wolą posiadać dobra materialne niż jakieś papiery. Wadą jest o wiele mniejsza płynność i wyższy spread niż w przypadku złota pod postacią instrumentów giełdowych. Jeżeli nie chcesz posiadać fizycznego złota, kupno akcji spółek wydobywających złoto, czy też ETF trackującego sektor wydobycia złota jest dobrą i stosunkowo bezpieczną alternatywą. Jeżeli masz większe doświadczenie i chcesz działać agresywniej, możesz wykorzystać efekt dźwigni i czerpać korzyści z rosnących cen złota, kupując kontrakty futures. Nie zapominaj jednak, że są to produkty pochodne, w przypadku których działa efekt dźwigni i sporadyczne niewielkie ruchy mogą Cię dosyć nieprzyjemnie zaskoczyć Inwestowanie w złoto za pośrednictwem LYNX LYNX umożliwia handel złotem przy wykorzystaniu wszystkich wspomnianych wyżej możliwości. Jako broker, posiadający dostęp do ponad 100 giełd w 30 krajach na całym świecie, daje Ci duże możliwości wyboru instrumentu, który będzie odpowiadał właśnie Twoim potrzebom. Handluj złotem w LYNX za pośrednictwem akcji, opcji, futures bądź ETF. LYNX zapewnia handel na szybkiej, przyjaznej użytkownikowi i stabilnej platformie LYNX Trading (TWS) oraz LYNX Basic po ekstremalnie niskich prowizjach. Dowiedz się więcej o handlu w LYNX Mkt Cap Vol Dzienne maximum Dzienne minimum Displaying the --- chart Displaying today's chart Podobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go:
Pandemia koronawirusa, pędząca inflacja i co za tym idzie, tracące na wartości oszczędności. To wszystko sprawia, że coraz częściej możemy się zastanawiać, gdzie ulokować odłożone pieniądze. W co inwestować? Oto jakie są możliwości? Posiadanie poduszki finansowej daje poczucie bezpieczeństwa. W jaki sposób pomnożyć swój kapitał? Opcji inwestowania jest wiele. Dla kogo lokata, a dla kogo akcje? Może warto kupić złoto, a może lepiej srebro? A może zainwestować w nieruchomości? Jeśli nie jesteś nastawiony na duże zyski, wolisz raczej systematycznie odkładać i budować swój kapitał, z którego zawsze będziesz mógł skorzystać - konto oszczędnościowe może być dobrym wyborem. To najprostszy sposób na inwestowanie swojej nadwyżki finansowej, z działalności gospodarczej czy też pensji. Założenie rachunku oszczędnościowego jest banalnie proste i możliwe również online, a jego prowadzenie często darmowe. Żeby zasilać takie konto, możesz np. ustawić zlecenie stałe, albo wpłacać środki w dowolnym momencie. Największy minus to niewielkie oprocentowanie, które nie ochroni nas przed niemal ośmioprocentową inflacją. Dla kogo rachunek oszczędnościowy? Dla tych, którzy chcą odłożyć określoną kwotę na konkretny i odległy cel, np. wakacje, zakup roweru czy sprzętu fotograficznego. To dobry sposób na systematyczne oszczędzenia i zbudowanie poduszki bezpieczeństwa. W obecnych czasach, gdy NBP trzeci raz w tym roku podniósł stopy procentowe, lokata może niebawem stać się opcją, która inwestorowi da w ogóle zarobić. Ale trudno tutaj mówić o realnych zyskach przy oprocentowaniu rzędu 2-3 procent. Aby realnie wyjść na plus, przy obecnej inflacji, musiałaby ona kusić stopą zwrotu w okolicach 10 proc. (trzeba przecież odprowadzić podatek Belki). Poza tym, lokata często ma swoje limity, tzn. oprocentowanie jest wyższe, ale np. do określonej wpłacanej kwoty. Do tego dochodzi fakt, że wybierając tę opcję, trzeba zamrozić swoje środki na określony czas, żeby móc liczyć na odsetki. Dla kogo lokata? Dla tych, którzy dysponują większą kwotą i nie chcą, a przede wszystkim nie muszą jej wydawać. Utrata jakichkolwiek korzyści przy przedwczesnej wypłacie środków może być motywacją do "nie dotykania" zamrożonych na lokacie pieniędzy. Jeżeli wolisz, żeby Twoimi pieniędzmi zajęli się doświadczeni specjaliści, być może powinieneś wybrać fundusz inwestycyjny. Twoje środki będą lokowane w różne opcje (akcje, obligacje, inne papiery wartościowe), w zależności od wybranego przez Ciebie poziomu ryzyka. Jeżeli wolisz zaryzykować bardziej - Twój fundusz będzie zbudowany głównie z akcji. Jeśli możesz zaakceptować mniejsze ryzyko, ale i niższą stopę zwrotu - fundusz zasili głównie obligacje, czyli bezpieczniejsze aktywa. Dla kogo fundusz inwestycyjny? Dla tych, którzy nie posiadają dostatecznej wiedzy lub chęci do dokonywania wyborów, potrafią zaufać specjalistom, chcą mieć zdywersyfikowany (zróżnicowany) portfel inwestycyjny i nie chcą, lub boją się kupować pojedyncze akcje. Należy pamiętać, że im dłuższy okres deponowania środków (np. na 5 lat) to większe jest prawdopodobieństwo, że przy chwilowych spadkach możliwe będzie nadrobienie strat w kolejnych miesiącach czy latach. Giełda papierów wartościowych to miejsce, na którym możemy kupować akcje (udział w majątku danej spółki), obligacje i inne instrumenty. Tutaj potrzebna jest już wiedza i zaangażowanie. Jeśli decydujemy się na kilka akcji danej firmy, musimy mieć świadomość, że w zależności od koniunktury na świecie, kondycji przedsiębiorstwa i innych czynników, wycena może drastycznie spaść, a co za tym idzie - stracimy część swojego kapitału. Najlepiej inwestować w takie spółki, które cieszą się dobrą renomą, a znajomość strategii danego przedsiębiorstwa pomoże nam oszacować, czy ma on potencjał wzrostowy, czy też nie. Żeby inwestować na giełdzie, potrzebny jest rachunek inwestycyjny założony np. w biurze maklerskim lub banku. Dla kogo giełda papierów wartościowych? Dla osób, które posiadają wiedzę ekonomiczną, interesują się danymi sektorami gospodarki, są zdeterminowane do osiągnięcia większego zysku, ale liczą się jednocześnie z możliwością straty. Decydując się na inwestycję w złoto, należy odpowiedzieć sobie na pytanie, czego tak naprawdę oczekujemy. Jeśli chcemy zamrozić konkretną sumę pieniędzy, aby te nie straciły na wartości, albo po prostu chcemy się zabezpieczyć - fizyczne złoto może być dobrym pomysłem. Na rynku dostępnych jest wiele produktów, takich jak sztabki czy monety bulionowe. Na dodatek, nie są one obarczone VAT-em. Z ceną powiększoną o taki podatek będzie trzeba się zmierzyć przy zakupie srebrnych sztabek i monet bulionowych. To sprawia, że osiągnięcie zysku może zająć więcej czasu, aby "nadrobić" najpierw 23-procentowy VAT. Z racji tego, że srebro jest tańsze od złota, kupno uncjowych monet wykonanych ze srebra jest bardziej osiągalne. Warto zainteresować się znanymi monetami, takimi jak Wiedeńscy Filharmonicy, Liść Klonowy, Amerykański Orzeł czy Australijski Kangur. To jedne z najpopularniejszych monet, więc ich zbycie nie powinno być problemem. Zarówno złoto, jak i srebro można zakupić też w formie "papierowej". To nic innego, jak produkty na giełdzie, a ich zakup nie różni się za wiele od nabycia np. akcji. To może być dobry wybór, jeśli nie chcemy fizycznego kruszcu. W tym przypadku mamy też możliwość szybkiej sprzedaży. Dla kogo złoto lub srebro? Dla tych, którzy chcą zabezpieczyć swój kapitał na przyszłość i przenieść wartość swoich pieniędzy w czasie, np. w perspektywie kilkunastu lat i dysponują dużymi aktywami. Ekonomiści zalecają, żeby złoto stanowiło około 10 proc. majątku. Ceny mieszkań, choć ostatnio wolniej, cały czas rosną. Zakup własnego M pod wynajem może sprawić, że ulokowane pieniądze będą dla nas pracowały, a stopa zwrotu sięgnie kilku procent w skali roku. To jednak inwestycja, która wymaga dużej ostrożności; trzeba dobrze wybrać lokalizację i sam lokal, a przed zakupem warto też sprawdzić opinie o deweloperze. Popularny jest też tzw. "house flipping", czyli kupowanie mieszkań z drugiej ręki, remontowanie ich i sprzedaż z zyskiem. Pamiętajmy, że to nie zawsze może być "strzał w dziesiątkę", a nabyty przez nas lokal - w miarę postępujących prac - może pochłonąć więcej pieniędzy, niż będziemy w stanie za niego otrzymać. Dla kogo inwestycja w nieruchomości? Z racji tego, że zakup mieszkania wiąże się z ogromnym wydatkiem rzędu co najmniej kilkuset tysięcy złotych, to jest to wybór dla tych, którzy dysponują pokaźnym majątkiem. Jeśli zdecydujemy się jednak na kredyt, to może się okazać, że jego rata będzie pokrywana przez czynsz opłacany każdego miesiąca przez naszego najemcę. Pamiętajmy, że ostatnie podwyżki stóp procentowych sprawiają, że o kredyt jest trudniej, a jego spłata będzie dla nas bardziej kosztowna. Niemniej, kupno mieszkania w celach inwestycyjnych może się okazać dobrym sposobem na tak zwany dochód pasywny.
Od wieków złoto jest pewną lokatę kapitału, osiągając największą wartość w czasach bessy i kryzysu, tym samym stanowiąc dobrą inwestycję w czasach prosperity. Kupione i sprzedane w odpowiednim czasie, przyniesie z pewnością duży zysk. Łatwo je również sprzedać, bo nabywców zazwyczaj nie brakuje, więc sprawdzi się również jako zabezpieczenie na wypadek nieoczekiwanych okoliczności. Nie oznacza to jedna, że inwestowanie w złoto ma same zalety. Ma również pewne wady, choć lepiej powiedzieć, że są to po prostu kwestie, o których powinien pamiętać każdy, kto chciałby kupić złoto inwestycyjne. Jakie są zatem wady i zalety inwestowania w złoto? Wady inwestowania w złoto Podstawową wadą złota, jest fakt, że najczęściej nie jest to inwestycja, która przynosi profity od razu. Nie jest więc dobra dla osób, które liczą na szybki zysk. Wręcz przeciwnie, złoto to zdecydowanie lokata długoterminowa, a najlepiej kupować ją w czasach prosperity. Jest to druga wada – inwestycja w złoto najbardziej opłaca się, gdy sytuacja na rynkach jest stabilna, wówczas złoto jest najtańsze. Dla wielu osób, kupowanie złota w czasie, gdy na innych dobrach można zarobić szybciej i więcej jest problematyczne. Za minus inwestowania w złoto należy uznać również trudność z wyborem formy inwestycji. Na rynku dostępnych jest kilka metod, ale nie każdą z nich można polecić. Jedną z takich metod są opcje i kontrakty na złoto, którego fizycznie się nie posiada, a jego właścicielem jest się tylko przez zapis w systemie bankowym. Prawda jest taka, że złota na giełdzie jest mniej niż warte są te opcje, więc w sytuacji, gdy każdy inwestor chciałby otrzymać swoje złoto w postaci sztabek, na przykład w wyniku krachu na giełdzie, może okazać się, że kruszcu po prostu nie ma. Najlepiej jest inwestować w złoto w formie fizycznej – sztabki lub monety. Z tym jednak wiążę się kolejna wada, czyli problem z przechowywaniem. Dla wielu osób jest to uciążliwe – obawiają się kradzieży lub nawet zgubienia złota, które kupione zostało w formie małych monet bulionowych. Odpowiedzią na tę bolączkę może być skorzystanie z depozytu, który często oferują sprzedawcy złota. Zalety inwestowania w złoto Podstawową zaletą inwestowania w złoto jest ochrona oszczędności – na wartość złota nie wpływa inflacja, której niestety podlega pieniądze. Nawet pomimo tego, że jak każde inne dobro, złoto ulega procesom rynkowym – czasem jego cena rośnie, czasem spada – w ogólnym rozrachunku zazwyczaj przynosi zysk. Złoto jest również idealną inwestycją dla osób, które nie mają zaufania do systemu bankowego i nie lubią trzymać pieniędzy na rachunku lub lokacie. Po kryzysie z 2008 roku obawa o kondycję banków jest jak najbardziej zasadna, a złoto jest dobrą alternatywą. Kolejną zaletą inwestowania w złoto jest względna łatwość tego procesu. Nie trzeba sprawdzać wielu zależności, mieć dogłębnej wiedzy na temat funkcjonowania rynku. Inwestycja w złoto wymaga czytania i analizowania tylko jednego wykresu, czyli ceny złota w czasie – wymaga to pewnej wprawy i wiedzy, ale na pewno jest prostsze niż obracanie kapitałem na giełdach papierów wartościowych czy rynkach walutowych. Na koniec warto wspomnieć jeszcze o tym, że niektóre wady inwestowania w złoto mogą być rozpatrywane przez część osób jako zalety. Chodzi między innymi o fizyczną postać – osobisty nadzór, stały dostęp oraz pełna kontrola nad złotem dla wielu osób są czynnikami, który będą zdecydowanie zachęcać do inwestycji. Jak każdy sposób inwestowania – również złoto ma swoje wady i zalety Nie ma idealnych sposobów na inwestycje, czyli takich, które zawsze przyniosą zyski, a nigdy – strat. Są jednak z pewnością sposoby, które dają większą szansę na zarobek, a mniejszą na uszczerbek finansowy. Złoto inwestycyjne, pomimo swoich wad, a dzięki swoim zaletom, jest z pewnością jednym z najbezpieczniejszych sposobów ulokowania kapitału dla inwestora. Rozważać go powinny przede osoby, które chcą zabezpieczyć finansowo swoją przyszłość oraz ochronić oszczędności przed utratą wartości. Jednak inwestycja w złoto, jako asekuracja finansowa na trudniejsze czasy, powinna być naturalnym rozwiązaniem dla każdego.
Krzysztof Kolany2016-09-22 06:00, 11:52główny analityk 06:00aktualizacja2021-12-03 11:52/ YAY FotoGdzie, jak i za ile można kupić złoto? Jak obchodzić się z naszą inwestycją? Co powinniśmy wiedzieć, a czego unikać? Czy w ogóle warto inwestować w złoto? Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w niniejszym poradniku. Popularność inwestowania w złoto zwykle rośnie wraz z cenami kruszcu i wraz z nimi maleje. Po trwającej ponad cztery lata bessie, metale szlachetne wróciły do łask inwestorów, do czego przyczyniła się wysoka inflacja wywołana zmasowanym "dodrukiem pieniądza" potrzebnego na sfinansowanie polityki covidowych lockdownów. Jeśli trend wzrostowy okaże się trwały – a tak zakładam – to za kilka lat po złoto i srebro mogą ustawić się spragnieni zysków „inwestorzy”. Ale Ty, drogi Czytelniku, nie będziesz wtedy kupował, tylko sprzedawał. Złoto dla inwestorów Złoto jest częścią naszego majątku, podobnie jak nieruchomość, w której mieszkamy, jak ziemia odziedziczona po przodkach czy drogocenne pamiątki rodzinne z dziełami sztuki włącznie. Co do zasady złota nie kupujemy z myślą o tym, aby na nim zarobić. Nie oznacza to, że go nie sprzedamy. Ale jeśli tak, to albo w stanie „wyższej konieczności”, albo po to, aby zamienić je na inne aktywa materialne (dom, ziemię) lub kapitał we własnym (lub wspólnym) biznesie. Promocja dla czytelników przygotował promocję dla czytelników Każdy czytelnik, który spełni warunki promocji, otrzyma:Zwolnienie z pobierania prowizji manipulacyjnej za niskie wpłaty (czyli te poniżej kwoty 1000 EUR) na zawsze na wszystkich kontach (można ich otworzyć wiele w ramach jednego rachunku), które otworzy w Finax w okresie na darmowy miesiąc abonamentu w portalu Legimi na e-booki oraz audiobooki dostępne w ofercie, do wykorzystania w ciągu jednego roku (voucher zostanie wysłany w pierwszym tygodniu marca 2022 r.)Aby skorzystać z promocji, w okresie od 14 do 28 lutego 2022 r. (okres promocji) należy wykonać następujące kroki:Kliknąć w link prowadzący do strony internetowej w ten sposób na stronę internetową Finax i otworzyć na rachunek Finax pierwszy depozyt (wystarczy 150 zł).Promocja dotyczy wyłącznie nowych klientów, czyli osób, które nigdy nie posiadały konta w Finax. Postaram się odpowiedzieć na pytania co, gdzie, jak i po ile kupić, gdzie to potem przechować i jak sensownie odsprzedać. Bezpośredni i osobisty zakup bulionowych monet to w mojej ocenie podstawowy sposób inwestowania w złoto. Niektórzy dodaliby jeszcze przymiotnik „anonimowy”, ale z tym niestety jest coraz trudniej. Teoretycznie nie nic prostszego od zakupu złotej monety. Przychodzisz do dilera, prosisz o uncjowego Krugerranda, wykładasz na stół 77 stuzłotówek (stan na wrzucasz złotą monetę do kieszeni (wraz z resztą) i wychodzisz. Tyle teorii. W praktyce taką transakcję wypadałoby poprzedzić pewnym przygotowaniem. Po pierwsze, musimy sobie odpowiedzieć, w jakiej formie chcemy kupić złoto. Do wyboru mamy złote sztaby i sztabki oraz monety bulionowe, zwane też lokacyjnymi. W obu przypadkach cena jest równa rynkowej wartości złota (obecnie punktem odniesienia jest londyński fixing LBMA przeliczonej przez średni kurs dolara w NBP) powiększonej o marżę dilera (z reguły kilka procent). Z reguły im mniejsza moneta/sztabka, tym marża dilera (w %) jest większa. Przy inwestycjach „detalicznych” (do 20-30 uncji) zalecałbym zakup monet bulionowych, choć są one nieco droższe od sztabek. Monety są (przynajmniej w teorii) łatwiej zbywalne i łatwiej jest sprawdzić ich autentyczność (np. przy pomocy wagi i suwmiarki czy linijki Fischa). Standardowym gabarytem monety bulionowej jest jedna uncja trojańska (1 oz. = 31,1035 gramów), choć występują także monety o „nominałach” ½, ¼ czy nawet 1/10 uncji. Przy większych inwestycjach ekonomiczniej wychodzą złote sztabki lokacyjne. Najmniejsze ważą zaledwie 1 gram, ale ze względu na wysokie marże raczej odradzałbym zakupy sztabek mniejszych niż jednouncjowe. Przy dużych zakupach operujemy sztabkami o masie 100 g, 250 g, 500 g i 1000 g. Zakup tej ostatniej to przy obecnych cenach wydatek rzędu 240 tysięcy złotych – równowartość kawalerki bez problemu mieści się w dłoni (standardowe wymiary to 8-9 cm na 3-4 cm i do 2 cm grubości). Kupujemy tylko monety i sztabki pewnego pochodzenia. Interesuje nas tylko bulion ze znanych mennic, różnego rodzaju „okazje” pozostawmy innym. Najpopularniejsze złote monety lokacyjne to południowoafrykański Krugerrand, amerykański Złoty Orzeł, kanadyjski Liść Klonowy, australijski Kangur, austriacki Filharmonik czy brytyjski Suweren. Sztabki powinny posiadać certyfikat autentyczności. Po drugie, gdzie kupić złoto. Przez ostatnich kilka lat polski rynek złota inwestycyjnego przeżył potężną metamorfozę. Notowanej na GPW Mennicy Polskiej przybyło konkurencji w postaci kilkunastu prywatnych dilerów. Do największej czwórki zalicza się jeszcze Tavex, Goldenmark oraz Mennica Skarbowa. Ponadto złote monety bulionowe można kupić w Narodowym Banku Polskim, który oferuje monety „Orzeł Bielik” o masie od 1/10 oz do jednej uncji. Po 1 stycznia 2013 roku Oddziały Okręgowe NBP zaprzestały skupu złotych monet i sztabek. Przy wyborze dilera kierujemy się przede wszystkim jego wiarygodnością. Wybieramy tylko z oferty dużych i poważnych sprzedawców o ugruntowanej opinii na rynku. Moim zdaniem nie warto ryzykować kilkuprocentowych oszczędności, kupując bulion u sprzedawców bez odpowiedniej oferty (jeśli diler nie ma na stanie pewnej ilości złotych monet, to omijamy go z daleka) lub bez wymaganej reputacji. Po trzecie, jak kupić złoto. Większość dilerów – zarówno ci duzi jak i mali – prowadzi sprzedaż przez internet. Wystarczy się zalogować, zamówić i wysłać przelew. Później można złoto odebrać osobiście lub dopłacić za wysyłkę kurierem (koniecznie ubezpieczoną!). Odradzałbym zakupy z odroczonym terminem dostawy – złota moneta za 45 dni to tylko obietnica i tani kredyt dla dilera. Przy zakupie złota wielu inwestorów ceni sobie jednak anonimowość i dyskrecję. Dotyczy to zwłaszcza dużych transakcji. Anonimowość zapewni nam tylko osobisty zakup złota za gotówkę, co w Polsce jest możliwe do równowartości 15 000 euro, czyli obecnie ok. 9 uncji. Poniżej tej kwoty diler nie może zażądać od nas wylegitymowania się, choć zobowiązany jest wpisać do ksiąg dane osobowe kupującego. Póki co nie da się wyegzekwować od kupującego podania danych prawdziwych. Niektórym postulat anonimowego zakupu złota może zalatywać paranoją lub wiarą w teorie spiskowe. Niemniej jednak tylko dyskrecja jest w stanie uchronić nas przed prywatnym lub państwowym rabunkiem naszego złota. Po czwarte, jak rozpoznać prawdziwe złoto. Głównym ryzykiem przy zakupie złotego bulionu jest możliwość otrzymania podróbki zamiast prawdziwego złota. Ryzyko to jest minimalne u dużego i uznanego dilera, ale nawet tam mogą zdarzyć się perfekcyjnie wykonane falsyfikaty. Promocja dla czytelników przygotował promocję dla czytelników Każdy czytelnik, który spełni warunki promocji, otrzyma:Zwolnienie z pobierania prowizji manipulacyjnej za niskie wpłaty (czyli te poniżej kwoty 1000 EUR) na zawsze na wszystkich kontach (można ich otworzyć wiele w ramach jednego rachunku), które otworzy w Finax w okresie na darmowy miesiąc abonamentu w portalu Legimi na e-booki oraz audiobooki dostępne w ofercie, do wykorzystania w ciągu jednego roku (voucher zostanie wysłany w pierwszym tygodniu marca 2022 r.)Aby skorzystać z promocji, w okresie od 14 do 28 lutego 2022 r. (okres promocji) należy wykonać następujące kroki:Kliknąć w link prowadzący do strony internetowej w ten sposób na stronę internetową Finax i otworzyć na rachunek Finax pierwszy depozyt (wystarczy 150 zł).Promocja dotyczy wyłącznie nowych klientów, czyli osób, które nigdy nie posiadały konta w Finax. Większość podróbek łatwo rozpoznać: monetę wystarczy zważyć i zmierzyć, po czym porównać wyniki z „danymi fabrycznymi”. W przypadku zakupu monet można też użyć linijki Fischa, która w prosty sposób sprawdza autentyczność najbardziej popularnych monet lokacyjnych. Istnieją jednak wolframowe falsyfikaty, których w ten sposób nie rozpoznamy. Jeśli nie zdecydujemy się na przewiercenie monety (na co diler się raczej nie zgodzi, pozostaje nam użycie ultrasonografu. Osoby o dobrym słuchu są w stanie rozpoznać złoto po pięknym brzmieniu, jakie metal wydaje po uderzeniu. Filmiki, jak „na ucho” rozpoznać wolframową fałszywkę, można znaleźć w Internecie. Dostępne są też specjalne aplikacje umożliwiające testowanie złota „na dźwięk”. Po piąte, jak przechować złoto. Na wstępnie zdecydowanie odradzam wszelkie oferty typu „kup i przechowaj”. Złoto u sprzedawcy nie jest tak naprawdę Twoje, tylko pozostaje w gestii dilera. W przypadku złota liczy się, kto jest jego posiadaczem, a nie to, kto formalnie jest jego właścicielem. Posiadanie = własność. Ta zasada jest bezwzględnie obowiązująca w przypadku złotego bulionu. Nie istnieje stuprocentowo pewny sposób przechowania złota. Trzymanie w domowym sejfie wystawia go na ryzyko kradzieży. Wszelakie własnej roboty skrytki także nie zapewniają pełnego bezpieczeństwa. Lepszy jest tzw. bank ziemski, czyli złoto zakopane w ogródku czy w tylko sobie znanym odludnym miejscu. Tu istnieje jednak ryzyko, że „depozyt” pozostanie w ziemi po naszej śmierci i nie trafi w ręce naszych spadkobierców. Kto ma być poinformowany o miejscu składowania złota, jest kwestią bardzo delikatną i pozostaje w gestii inwestora. Złoto można także zdeponować w skrytce bankowej (co kosztuje) albo w firmie wyspecjalizowanej w przechowywaniu kosztowności. Zdania co do bezpieczeństwa skrytek bankowych są podzielone. W razie upadku banku zawartość skrytki nie wchodzi w skład jego masy upadłościowej. Zapewne będzie ją zdecydowanie łatwiej odzyskać niż pieniądze zdeponowane na bankowym rachunku, choć na wiele miesięcy możemy wówczas utracić dostęp do zdeponowanego złota. Istnieje jednak ryzyko, że w razie załamania systemu bankowego rząd wraz z depozytami skonfiskuje/opodatkuje także zawartość skrytek. Znamy też doświadczenia choćby z czasów rewolucji bolszewickiej czy okupacji hitlerowskiej, gdy władza bezceremonialnie okradła posiadaczy bankowych skrytek. Ponadto banki z reguły nie są czynne w weekendy i w nocy, co w skrajnych sytuacjach może stanowić decydującą różnicę. Zdecydowanie odradzam wszelkie oferty przechowania złota u dilera. Przecież nie po to kupujemy fizyczny metal, aby zdeponować go u sprzedawcy. W mojej ocenie wszelkie oferty typu "kup i przechowaj" należy z góry odrzucić. Po szóste, gdzie sprzedać złoto. Zasadniczo królewski metal kupujemy nie z myślą o jego sprzedaży, lecz o tezauryzacji. Niemniej jednak w przypadku złota tak samo jak każdej innej inwestycji już w momencie wejścia powinniśmy mieć strategię wyjścia. Złoto jest powszechnie akceptowanym pieniądzem, jednakże nie wszędzie zaoferują nam równie dobre warunki jego odkupu. Skup złota prowadzi każdy szanujący się diler, rzecz jasna zwykle po cenie o kilka procent niższej od tej z rynku londyńskiego czy nowojorskiego. Zwykle bez problemu sprzedamy wszelkie złoto inwestycyjne: monety bulionowe i certyfikowane sztabki. Niższe ceny osiągną sztabki mniej pewnego pochodzenia i tzw. złom złota (np. biżuteria). Skup złota prowadzą także niektórzy złotnicy i sklepy jubilerskie, ale ceny tam uzyskane będą raczej odległe od tych przy transakcjach złotem inwestycyjnym. Skup żółtego metalu prowadzą również lombardy i niektóre kantory wymiany walut, ale oferowane przez nie ceny należy określić jako „paskarskie”. Szczęścia można próbować także w sklepach numizmatycznych, ale dotyczy to raczej pojedynczych monet. Odradzałbym za to wszelką sprzedaż złota „przez internet”, gdy najpierw wysyłamy kruszec, a dopiero potem otrzymujemy zań pieniądze. To stwarza niepotrzebne ryzyko kredytowe. Niestety kilka lat temu zniknęły dwa miejsca, w których można było szybko i po dobrej cenie sprzedać złoto. W sierpniu 2013 r. sprzedaż złota i srebra została zakazana na platformie aukcyjnej "Barbarzyński relikt" wrócił na poznańską platformę wiosną 2018 roku, ale w ograniczonym zakresie. Drugim ciosem była decyzja Narodowego Banku Polskiego, który od stycznia 2013 roku zaprzestał skupu złota przez odziały
inwestowanie w złoto na giełdzie